Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracja. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 23 czerwca 2013
Westerplatte
Zawsze słyszałem o tym miejscu tylko z lekcji historii czy z filmów, nigdy tam nie byłem osobiście. Po dwudziestu jeden latach postanowiłem odwiedzić to miejsce. Miejsce dla nas o dużej wartości historycznej, a wydaje mi się że miejsce jest zaniedbane i nie dopracowane. Po drodze jeden kierunkowskaz kierunku zwiedzania, nachalne stoiska z pamiątkami pod parasolem, rozumiem że nie wszystkie miejsca się nie zachowały, ale na szlaku jest 31 przystanków z czego 3/4 to tablice z opisem co tu stało bez jakiegokolwiek zdjęcia a nawet projektu. No ale co mnie zmasakrowało w piwnicach ruin koszar butelki po piwach wow no to jest Polska mentalność duchowa i przywiązanie z miejscem. Zapewne odwiedzę to miejsce w tym roku żeby tam bardziej zbadać teren i może coś znajdę niesamowitego :) Na razie zapraszam do skromnej galerii z tego wypadu.
niedziela, 10 marca 2013
Magiczna Francja dzień 4-6
Dzień czwarty
Poranek od samego początku zapowiadał się super, już po odsłonięciu zasłony przywitały mnie promyki słońca to lubię. I tak już było przez większość dnia co akurat na dzisiejszy plan było idealne. Zaraz po śniadaniu udaliśmy się z przewodniczką do miasteczka, aby zgłębić jego tajniki i historię. Przechadzka bardzo miła i pouczająca. Jednak małe miasteczko to i niedługa wyprawa, zaraz po tym pojechaliśmy z odwiedzinami do tutejszej winnicy. Coś innego niż do tej pory, to pierwsza moja wizyta w takim miejscu. Nie jestem jakim mega smakoszem wina, ale jedno naprawdę było smakowite i nie mogłem się oprzeć i zaopatrzyłem się w jedną buteleczkę. Po degustacji udaliśmy się do miasteczkowej restauracji która w 2012 zdobyła wyróżnienie tutejsze. Każdy nastawił się na coś dobrego co opadną nam szczęki niestety tak się nie stało.
Poranek od samego początku zapowiadał się super, już po odsłonięciu zasłony przywitały mnie promyki słońca to lubię. I tak już było przez większość dnia co akurat na dzisiejszy plan było idealne. Zaraz po śniadaniu udaliśmy się z przewodniczką do miasteczka, aby zgłębić jego tajniki i historię. Przechadzka bardzo miła i pouczająca. Jednak małe miasteczko to i niedługa wyprawa, zaraz po tym pojechaliśmy z odwiedzinami do tutejszej winnicy. Coś innego niż do tej pory, to pierwsza moja wizyta w takim miejscu. Nie jestem jakim mega smakoszem wina, ale jedno naprawdę było smakowite i nie mogłem się oprzeć i zaopatrzyłem się w jedną buteleczkę. Po degustacji udaliśmy się do miasteczkowej restauracji która w 2012 zdobyła wyróżnienie tutejsze. Każdy nastawił się na coś dobrego co opadną nam szczęki niestety tak się nie stało.
piątek, 8 marca 2013
Magiczna Francja dzień 4 Foto
środa, 6 marca 2013
Magiczna Francja dzień 1-3
dzień pierwszy
Na ten dzień czekałem bardzo długo od samego początku kiedy tylko wysłałem zgłoszenie na staż. Aż w końcu doczekałem się tej magicznej chwili i tzw. godziny zero, po kilku godzinnym locie z przesiadką w Paryżu dotarliśmy do Bordeaux. Po przyjeździe do hotelu bylem mile zaskoczony, bo to co w sieci miało 99% odzwierciedlenie w rzeczywistości. Po małym zapoznaniu się z hotelem i okolicą czas na lekki francuski lunch:
-talerz pełen szynek łososia, kiełbasek, warzywek z jajeczkami
-mix sałat z z regionalnym serem i kremem balsamicznym
-do wszystkiego świerzy chlebek
- a wszystko zwieńczył wyśmienity deser z sorbetu pomarańczowego lodów waniliowych z z rurką biszkoptową i magdalenką, a wszystko robione w hotelowej kuchni.
Po tej uczcie czas na wypoczynek w okolicznym miasteczku i podziwianie jego uroków i małą drzemkę na wykończenie. Jednak to nie koniec atrakcji czas na zwiedzanie groty winiarskiej i odkrycie jej tajemnic i wiedzy.
Na ten dzień czekałem bardzo długo od samego początku kiedy tylko wysłałem zgłoszenie na staż. Aż w końcu doczekałem się tej magicznej chwili i tzw. godziny zero, po kilku godzinnym locie z przesiadką w Paryżu dotarliśmy do Bordeaux. Po przyjeździe do hotelu bylem mile zaskoczony, bo to co w sieci miało 99% odzwierciedlenie w rzeczywistości. Po małym zapoznaniu się z hotelem i okolicą czas na lekki francuski lunch:
-talerz pełen szynek łososia, kiełbasek, warzywek z jajeczkami
-mix sałat z z regionalnym serem i kremem balsamicznym
-do wszystkiego świerzy chlebek
- a wszystko zwieńczył wyśmienity deser z sorbetu pomarańczowego lodów waniliowych z z rurką biszkoptową i magdalenką, a wszystko robione w hotelowej kuchni.
Po tej uczcie czas na wypoczynek w okolicznym miasteczku i podziwianie jego uroków i małą drzemkę na wykończenie. Jednak to nie koniec atrakcji czas na zwiedzanie groty winiarskiej i odkrycie jej tajemnic i wiedzy.
poniedziałek, 5 marca 2012
Nowa potrawa + przepis
Zastanawialiście się jak, ile czasu i kto wymyśla nowe przepisy? Tyle ile przepisów to tyle sposobów do ich dotarcia przez twórcę. Najszybszym i najprostszym a zarazem najpopularniejszym sposobem jest modyfikowanie podstawowego przepisu. Tak to robimy w domowym zaciszu. A jak to się dzieje w rękach profesjonalistów?
poniedziałek, 13 lutego 2012
Smażone lody na Walentynki poleca Piotr Zasada
Z dniem
dzisiejszym otwieramy na naszej stronie nowy dział poświęcony gotowaniu.
Znajdziecie tutaj łatwe przepisy na wiele kulinarnych przysmaków i
to nie tylko na kolację dla dwojga. Także tutaj,
ciekawostki ze
świata kulinariów i zachowania się przy stole. A wszystko serwować
będzie nam Piotr Zasada, młody adept sztuki kulinarnej. Zapraszamy.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
